piątek, maja 10, 2013

Od Foxy cd. Tabity "Wizyta u tatusia"




- Czyżby zawał? - powiedziałam do Tabcia gdy nas zmęczony ruchem fizycznym ojczulek usiadł na kanapie. Po chwili dodała do mnie szeptem tak, by nikt nie usłyszał. - To efekt uboczny jedzenia jak opętana świnia...
Parsknęłam śmiechem za późno zakrywając buzię ręką. Wkurwiony Shiru wstał cały czerwony na twarzy (jak burak XD).
- Niewychowane smarkule jazda mi stąd, ale już! Szafir!
Smok jakby czytając w jego myślach złapał mnie i Tabcię (jesteśmy szybsze od ojczulka, ale nie aż tak jak smok) i wyrzucił z jaskini na "zbity pysk". Usłyszałam jeszcze protest Toli po czym sama zdążyłam krzyknąć:
- Boisz się nadwyrężyć swoje sadło, czy po prostu nie chcesz ruszać swojej tłustej jak schab (przytoczę tekst Tabci :3) dup*, że wysyłasz na nas towarzysza?!
Nikt nam nie odpowiedział. Oburzone poszłyśmy do domu gdzie poskarżyłyśmy się dla jaj rodzicom. Cóż, gdy zobaczyłam rozjuszoną minę cioci Sweet wiedziałam, że Shiru może nie dożyć jutra. Po drodze wpadłyśmy na świetny pomysł i teraz zrobiłam słodkie oczka do mamy:
- Mamo, mamo mogę zostać u cioci Sweet na noc? - zapytałam i przybrałam tą inę której zawsze używam gdy coś chcę. Bo krótkiej rozmowie i poparcia ze strony cioci mama się zgodziła. Dostałam miejsce do spania obok Tabci <3. Killer coś tam mruczał pod nosem, a ja położyłam się obok Tabci i zasnęłam.

--- Następnego dnia rano ---

Obudziły mnie ciche chichoty Tabci. Mimo wszystko nie otworzyłam jeszcze oczu. Tak dobrze mi się spało, że chciałabym jeszcze raz usnąć i się nie obudzić. Do tego miałam tai piękny, mroźny sen. No i ten mech, na którym śpię...Taki miękki! Przejechałam łapą po mchu po czym jeszcze bardziej się w niego wtuliłam. Tabcia chichotała coraz głośniej. Nagle poczułam coś kościstego...Otworzyłam oczy i od razu odskoczyłam z głośnym piskiem. Okazało się, że spałam wtulona w Killera! Mój pisk obudził basiora, który również odskoczył i zaczął się wycierać. Emi wtedy nie wytrzymała i wprost wybuchła śmiechem. Tia...Killer zaliczony...
- Jak komuś o tym powiesz, to Ci ukręcę łeb! - krzyknął do siostry, po czym zwrócił się do mnie. - Spierdal** stąd ku***, Spierdal**!


<Killer, Tabcia kończce XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zanim napiszesz to przeczytaj takie.. Reguły ;)
1. Podpisuj się imieniem wilka
2. Jeśli nie jesteś z WBW to podpisuj się pełną nazwą watahy
3. Nie obrażaj nikogo w komentarzach.

Miłego dnia :D
Administratorzy

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.